Do siódmego roku życia wychowywany był przez rodziców w religii katolickiej, w kręgu katolików i dopiero potem wyjaśniono mu, iż pochodzi z rodziny żydowskiej. Ponieważ ojciec Taboriego uważał, iż na Węgrzech więcej osób zajmuje się pisaniem niż czytaniem, uznał, że jego syn George, pomimo widocznych zdolności pisarskich, powinien jednak zdobyć solidniejsze źródło zarobkowania.
Po maturze, w październiku 1932 r. wyjechał wraz z ojcem do Berlina, gdzie rozpoczął swoja półroczną naukę zawodu hotelarza, najpierw w Hotelu Aldon, a następnie w Hotelu Hessler przy ulicy Kantstrasse w dzielnicy Charlottenburg.

W jednym z wywiadów czytamy: „W 1933 r. skończyłem ze szkołą. Rodzice nie chcieli, żebym pisał i wsadzili mnie do branży hotelowej – co uważałem za świetny pomysł – żebym przyuczył się do zawodu kelnera, kucharza i tak dalej.
Tak znalazłem się w Berlinie i w Dreźnie. Kiedy odbywałem naukę zawodu w drezdeńskim hotelu Vier Jahreszeiten, mieszkaliśmy na poddaszu w małych pokoikach i moim towarzyszem był nazista, osiemnastolatek. Dyskutowaliśmy każdego wieczora…”.
Kiedy jeden z kelnerów poskarżył się na swojego żydowskiego kolegę, kierownictwo hotelu zwolniło nie Taboriego, ale owego kelnera.
Erwin Leser, w obszernym szkicu poświęconym Taboriemu przedstawia to jeszcze trochę inaczej: „Jako szesnastoletni chłopak wyjechał do Berlina, żył w czerwonej dzielnicy Wedding, zarabiał na życie opróżnianiem i czyszczeniem popielniczek, pracował jako kelner i po 30 stycznia wrócił do Budapesztu, gdzie został dziennikarzem i tłumaczem”.
Do upuszczenia nazistowskich Niemiec i powrotu do Budapesztu (gdzie ponownie podjął studia na Uniwersytecie) zmuszony został ze względu na swoje żydowskie pochodzenie.

info@tabori.pl